Czy zastanawiałeś się kiedyś, dlaczego w relacjach powtarzasz te same wzorce? Dlaczego jedni ludzie z łatwością budują głębokie związki, podczas gdy inni uciekają od bliskości lub nieustannie obawiają się odrzucenia? Odpowiedź może tkwić w stylach więzi – wzorcach przywiązania, które ukształtowały się w nas jeszcze w dzieciństwie i które dziś w dużej mierze decydują o tym, jak funkcjonujemy w dorosłych relacjach.
Spis treści
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Styl więzi kształtuje się w pierwszych latach życia – jakość relacji z głównymi opiekunami determinuje sposób, w jaki później budujemy związki romantyczne i przyjaźnie. Jednak nie jesteśmy na zawsze skazani na ten sam wzorzec.
- Wyróżniamy cztery główne style przywiązania u dorosłych – bezpieczny, lękowo-ambiwalentny (zaabsorbowany), unikający (oddalający) oraz zdezorganizowany. Każdy z nich charakteryzuje się innymi potrzebami, lękami i sposobami reagowania w relacjach.
- Styl więzi można zmienić poprzez świadomą pracę nad sobą – psychoterapia, zrozumienie własnych mechanizmów i doświadczenie bezpiecznej relacji mogą pomóc w wypracowaniu bezpiecznego przywiązania, nawet jeśli w dzieciństwie go nie było.
Skąd się biorą style więzi?
Teoria przywiązania powstała dzięki pracom dwójki pionierskich badaczy – Johna Bowlby’ego oraz Mary Ainsworth. W latach 50. i 60. XX wieku prowadzili oni obserwacje dzieci i ich opiekunów, próbując zrozumieć, jak wczesne doświadczenia kształtują rozwój emocjonalny człowieka.
Bowlby zauważył coś fascynującego: potrzeba bliskości i bezpieczeństwa nie jest po prostu dziecięcym kaprysem, ale podstawowym mechanizmem przetrwania wpisanym w nasze geny. W czasach prehistorycznych niemowlęta, które potrafiły utrzymać bliskość z opiekunem, miały większe szanse na przeżycie. Te, które były oddalone, łatwiej padały ofiarą niebezpieczeństw. Ewolucja wyposażyła nas więc w system przywiązania – biologiczny mechanizm, który reguluje nasze emocje i zachowania w bliskich relacjach.
Mary Ainsworth poszła krok dalej. W swoim słynnym eksperymencie „obcej sytuacji” obserwowała, jak małe dzieci reagują na krótką separację od matki, a następnie na jej powrót. Na podstawie tych obserwacji wyróżniła pierwsze style przywiązania, które później zostały rozszerzone na dorosłe relacje przez badaczy takich jak Cindy Hazan i Philip Shaver.
Co ciekawe, badania pokazują, że obecność bliskiej osoby reguluje nasze funkcje fizjologiczne – od ciśnienia krwi, przez tętno, aż po poziom hormonów stresu. Jesteśmy dosłownie stworzeni do tworzenia więzi z innymi ludźmi.
„Około 50-60% dorosłych ma bezpieczny styl przywiązania, około 20-25% prezentuje styl unikający, a 15-20% wykazuje styl lękowy. Te proporcje mogą się różnić w zależności od populacji i używanych narzędzi pomiarowych.” – na podstawie badań Hazan i Shaver oraz późniejszych metaanaliz [1][2]
Cztery style więzi w dorosłych relacjach
Styl bezpieczny – fundament zdrowych relacji
Osoby z bezpiecznym stylem więzi stanowią najliczniejszą grupę i jednocześnie najlepiej radzą sobie w związkach. Wyróżnia je naturalna łatwość w okazywaniu uczuć i przyjmowaniu bliskości – bez przesadnej kontroli czy lęku przed odrzuceniem.
W relacji taka osoba potrafi otwarcie mówić o swoich potrzebach i jednocześnie słuchać partnera. Kłótnie nie są dla niej zagrożeniem dla całego związku, ale naturalną częścią wspólnego życia, którą można rozwiązać poprzez rozmowę i kompromis. Nie boi się ani zależności, ani zaangażowania, ale też nie traktuje związku jako ciężkiej pracy wymagającej ciągłego wysiłku.
Skąd się bierze ten styl? Wykształcił się w kontakcie z opiekunem, który był dostępny emocjonalnie, responsywny i przewidywalny. Dziecko mogło na nim polegać i wiedziało, że jego potrzeby zostaną zauważone i zaspokojone. To dało mu fundamentalne przekonanie, że świat jest bezpieczny, a ludzie są godni zaufania.
Styl lękowo-ambiwalentny (zaabsorbowany) – głód bliskości
Osoby o lękowo-ambiwalentnym stylu przywiązania żyją w ciągłym napięciu związanym z relacją. Nieustannie się martwią, czy partner naprawdę je kocha, czy aby nie zainteresuje się kimś innym, czy nie zrobi czegoś, co zakończy związek.
Ich system przywiązania działa jak nadwrażliwy alarm – wychwytuje każdy, nawet najdrobniejszy sygnał potencjalnego zagrożenia. Zmiana tonu głosu partnera, krótka odpowiedź na wiadomość, mniej czasu spędzonego razem – wszystko to może uruchomić lawinę lęków i negatywnych myśli.
W relacji osoby zaabsorbowane często:
- Potrzebują ciągłych zapewnień o miłości
- Mają trudności z koncentracją na pracy, bo myślą o związku
- Stawiają partnera na piedestale, jednocześnie niedoceniając siebie
- Reagują impulsywnie podczas konfliktów
- Stosują zachowania protestacyjne (np. ignorowanie partnera, grożenie rozstaniem), aby zwrócić na siebie uwagę
Ten styl wyrasta z dzieciństwa spędzonego z opiekunem niestabilnym emocjonalnie – raz obecnym i ciepłym, raz odsuniętym i niedostępnym. Dziecko nie mogło przewidzieć, czy jego potrzeby zostaną zauważone, więc nauczyło się zabiegać o uwagę i ciągle sprawdzać dostępność bliskiej osoby.
Styl unikający (oddalający) – twierdza samotności
Osoby o stylu unikającym to przeciwieństwo poprzedniej grupy. Dla nich niezależność jest najważniejsza, a bliskość emocjonalna wywołuje dyskomfort. Mają trudności z okazywaniem uczuć i często trzymają partnera na dystans – nawet jeśli teoretycznie są w związku.
Po zerwaniu stosunkowo szybko dochodzą do siebie i bywają zdziwione, że tak łatwo przychodzi im zapomnienie o byłym partnerze. W trakcie relacji potrafią wysyłać mieszane sygnały – czasem zbliżają się, by zaraz potem się wycofać. Paradoksalnie, podczas rozłąki tęsknią za partnerem, ale gdy znów są razem, potrzebują ucieczki.
Stosują charakterystyczne strategie dystansowania się:
- Deklarują, że nie są gotowi na zaangażowanie, ale pozostają w relacji przez lata
- Skupiają się na drobnych niedoskonałościach partnera
- Wspominają o byłych związkach lub flirtują z innymi
- Nie dzwonią przez kilka dni po udanej randce
- Wchodzą w relacje bez przyszłości (np. z osobami już zajętymi)
Ten wzorzec powstaje w dzieciństwie z opiekunem, który był niedostępny emocjonalnie lub odrzucał potrzeby dziecka. Maluch nauczył się, że liczyć może tylko na siebie, a okazywanie potrzeb prowadzi do bólu. W dorosłości przekłada się to na przekonanie, że zależność to słabość, a prawdziwa siła to samowystarczalność.
Styl zdezorganizowany – więzień sprzeczności
Styl zdezorganizowany jest najtrudniejszy i najczęściej wynika z traumatycznych doświadczeń dzieciństwa – przemocy, zaniedbania, maltretowania. Opiekun był jednocześnie źródłem bezpieczeństwa i zagrożenia, co stworzyło w dziecku nie do zniesienia sprzeczność.
W dorosłości takie osoby postrzegają siebie jako mało wartościowe i niekompetentne, a innych jako zagrażających. Jednocześnie pragną bliskości i jej się boją. Nie potrafią radzić sobie ze stresem i emocjami, często zachowują się impulsywnie lub stosują autoagresję.
W relacjach mogą stosować strategie kontrolujące:
- Strategię karząca – poniżanie, zawstydzanie, wymuszanie posłuszeństwa
- Strategię podporządkowaną – wcielanie się w rolę ofiary, bezradność
- Strategię opiekuńczą – przesadna troska o partnera, branie odpowiedzialności za jego emocje
- Strategię uwodzącą – wykorzystywanie uroku do manipulacji
Ten styl wymaga profesjonalnej pomocy terapeutycznej, ponieważ tkwi w głębokiej traumie.
Paradoks zależności – klucz do wolności
Brzmi to sprzecznie z intuicją, ale prawdziwa niezależność wyrasta z bezpiecznej zależności. Badania pokazują, że osoby mające świadomość, że ich partner jest dla nich bezpieczną bazą, łatwiej podejmują życiowe wyzwania, realizują marzenia i rozwijają się zawodowo.
To jak bezpieczna więź dziecka z matką – maluch, który wie, że mama jest blisko i można do niej wrócić, śmiało eksploruje świat. Dziecko pozbawione tej pewności cały czas rozgląda się za opiekunem i nie może się skupić na poznawaniu otoczenia.
Podobnie w dorosłości – kiedy czujemy, że partner w nas wierzy i będzie wspierający, mamy więcej odwagi do podejmowania wyzwań. Obecność bliskiej osoby dosłownie reguluje nasze ciało – obniża poziom stresu, stabilizuje tętno i ciśnienie krwi. Jesteśmy biologicznie zaprojektowani do tworzenia fizjologicznej jedności z partnerem.
Kiedy style więzi spotykają się w parze
Dynamika związku w dużej mierze zależy od kombinacji stylów więzi obu partnerów. Niektóre zestawienia tworzą harmonijne relacje, inne – trudne do przerwania cykle konfliktów.
Para bezpieczna-bezpieczna to najbardziej stabilne połączenie. Oboje partnerzy potrafią otwarcie komunikować potrzeby, rozwiązywać konflikty i wzajemnie się wspierać. Taka relacja stwarza przestrzeń do rozwoju dla obu stron.
Para bezpieczna-niebezpieczna ma szansę na uzdrowienie. Osoba z bezpiecznym stylem może stać się korektywnym doświadczeniem dla partnera – pokazać mu, że można ufać, być bliskim i otrzymywać wsparcie. Wymaga to jednak cierpliwości i konsekwencji.
Para lękowa-unikająca to klasyczny „taniec dystansu” – jedna osoba domaga się bliskości i zapewnień, druga ucieka i wycofuje się. Im bardziej partner lękowy naciska, tym silniej unikający się broni. Im bardziej unikający się oddala, tym bardziej lękowy panikuje. To wyniszczający cykl, który bez pracy nad sobą trudno przerwać.
| Styl więzi | Główny lęk | Sposób komunikacji | Reakcja na konflikt |
|---|---|---|---|
| Bezpieczny | Brak dominującego lęku | Otwarta, asertywna | Konstruktywna rozmowa, szukanie kompromisu |
| Lękowo-ambiwalentny | Lęk przed odrzuceniem | Nadmierna, emocjonalna | Impulsywna, pełna oskarżeń |
| Unikający | Lęk przed bliskością | Stonowana, dystansująca | Wycofanie, unikanie tematu |
| Zdezorganizowany | Lęk przed bliskością i odrzuceniem | Niespójna, chaotyczna | Nieprzewidywalna, często destrukcyjna |
Czy można zmienić swój styl więzi?
Dobra wiadomość brzmi: tak, styl więzi nie jest wyrokiem na całe życie. Pojęcie „earned secure attachment” – wypracowanego bezpiecznego przywiązania – pokazuje, że nawet osoby z trudnym dzieciństwem mogą w dorosłości osiągnąć bezpieczny styl więzi.
Kluczem jest świadomość własnych wzorców. Kiedy zaczynasz rozumieć, skąd biorą się twoje reakcje, lęki i potrzeby, możesz świadomie pracować nad ich zmianą. Nie chodzi o to, by stłumić emocje czy zmusić się do innych zachowań, ale o głębsze zrozumienie siebie i stopniowe budowanie nowych, zdrowszych wzorców.
Psychoterapia odgrywa tu kluczową rolę. Szczególnie skuteczne są:
- Terapia schematu – pomaga zidentyfikować i zmienić głębokie przekonania o sobie i innych
- Terapia psychodynamiczna – pozwala przepracować wczesne doświadczenia z opiekunami
- Terapia par EFT (Emotionally Focused Therapy) – koncentruje się na odbudowie bezpiecznej więzi między partnerami
Relacja z bezpiecznym partnerem może być sama w sobie terapeutyczna. Konsekwentne, przewidywalne i wspierające zachowanie partnera pomaga stopniowo budować zaufanie i poczucie bezpieczeństwa.
Praktyczne wskazówki dla osób z różnymi stylami więzi
Jeśli masz styl lękowy:
Twój największy wróg to spirala katastroficznych myśli. Gdy pojawia się lęk, zanim napiszesz do partnera dziesiątą wiadomość lub uruchomisz zachowania protestacyjne, zatrzymaj się i zapytaj: czy to, co myślę, opiera się na faktach, czy na moim lęku?
Pracuj nad poczuciem własnej wartości niezależnie od związku. Rozwijaj hobby, przyjaźnie, zainteresowania – twoje życie nie może kręcić się wyłącznie wokół partnera. Kiedy masz inne źródła satysfakcji, łatwiej zachować spokój w relacji.
Naucz się komunikować potrzeby wprost, zamiast oczekiwać, że partner sam zgadnie. Zamiast obrazić się i ignorować go, powiedz: „Potrzebuję usłyszeć, że mi na mnie zależy, bo czuję się teraz niepewnie”.
Jeśli masz styl unikający:
Twoja największa trudność to pozwolić sobie na bycie bliskim. Rozpoznaj swoje strategie dezaktywujące – chwile, gdy automatycznie się wycofujesz, choć wszystko idzie dobrze.
Ćwicz wyrażanie emocji, zaczynając od małych kroków. Nie musisz od razu wyznawać wielkich uczuć. Możesz zacząć od prostego „dziękuję, że jesteś” czy „doceniam to, co dla mnie zrobiłeś”.
Pamiętaj, że potrzeba własnej przestrzeni jest w porządku. Kluczem jest asertywna komunikacja tej potrzeby: „Potrzebuję dziś wieczoru dla siebie, to nie znaczy, że cię nie kocham – po prostu tak się ładuję”.
Jeśli jesteś w relacji z osobą o niebezpiecznym stylu więzi:
Konsystencja i przewidywalność to twoje największe narzędzia. Jeśli obiecujesz zadzwonić, zrób to. Jeśli mówisz, że będziesz o 18:00, bądź punktualnie. Te pozornie drobne rzeczy budują zaufanie.
Ustal jasne granice – zarówno dla siebie, jak i dla partnera. Wspieranie nie oznacza brania odpowiedzialności za emocje drugiej osoby czy tolerowania destrukcyjnych zachowań.
Wiedz, kiedy szukać pomocy profesjonalnej. Jeśli w związku pojawia się przemoc (fizyczna lub psychiczna), uzależnienia, zachowania autoagresywne czy powtarzające się groźby samobójcze – to sygnał, że potrzebna jest pomoc terapeuty.
Kiedy warto udać się do specjalisty?
Nie każdy problem w relacji wymaga terapii, ale są sytuacje, w których profesjonalna pomoc jest niezbędna:
- Powtarzające się destrukcyjne wzorce w kolejnych związkach
- Niemożność zbudowania satysfakcjonującej relacji mimo prób
- Historia traumy, przemocy lub zaniedbania w dzieciństwie
- Przewlekły lęk separacyjny lub objawy depresji związane z relacjami
- Zachowania autoagresywne lub myśli samobójcze
- Przemoc w związku (w każdej formie)
Dobry psychoterapeuta pomoże ci zrozumieć swoje wzorce, przepracować trudne doświadczenia i zbudować zdrowsze sposoby funkcjonowania w relacjach. Szukaj specjalisty z doświadczeniem w terapii przywiązania, terapii schematu lub terapii par.
Podsumowanie: styl więzi to początek, nie koniec historii
Twój styl przywiązania kształtował się przez lata – od pierwszych dni życia, poprzez dzieciństwo, aż po dorosłość. Wpływają na niego nie tylko relacje z rodzicami, ale też inne bliskie osoby, doświadczenia życiowe, a nawet późniejsze związki romantyczne.
Choć nie możesz zmienić przeszłości, masz wpływ na to, jak będzie wyglądać twoja przyszłość. Zrozumienie własnego stylu więzi to pierwszy krok do świadomego budowania zdrowszych relacji. Praca nad sobą – czy to przez terapię, czy poprzez doświadczenie bezpiecznej relacji – może stopniowo zmienić twoje przekonania o sobie, o innych i o tym, czym jest bliskość.
Pamiętaj: każdy zasługuje na kochający, bezpieczny związek. Twoje dzieciństwo nie musi determinować twojej przyszłości. Z odwagą, świadomością i często z pomocą profesjonalisty możesz zbudować bezpieczny styl więzi – nawet jeśli nie miałeś go na starcie.
Przypisy i źródła:
[1] Hazan, C., & Shaver, P. (1987). Romantic love conceptualized as an attachment process. Journal of Personality and Social Psychology, 52(3), 511-524. https://psycnet.apa.org/record/1987-23297-001
[2] National Center for Biotechnology Information (2023). Exploring the Association between Attachment Style, Psychological Well-Being, and Relationship Status. https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC10047625/
[3] Bowlby, J. (1988). A Secure Base: Parent-Child Attachment and Healthy Human Development. Basic Books.
[4] Ainsworth, M. D. S., Blehar, M. C., Waters, E., & Wall, S. (1978). Patterns of attachment: A psychological study of the strange situation. Lawrence Erlbaum.
[5] Mikulincer, M., & Shaver, P. R. (2016). Attachment in Adulthood: Structure, Dynamics, and Change (2nd ed.). The Guilford Press.
[6] Johnson, S. M. (2019). Attachment Theory in Practice: Emotionally Focused Therapy (EFT) with Individuals, Couples, and Families. The Guilford Press.
[7] Fraley, R. C. (2024). Adult Attachment Theory and Research. University of Illinois. https://labs.psychology.illinois.edu/~rcfraley/attachment.htm

















