Karboksyterapia – na czym polega, efekty, wskazania i przeciwwskazania

wizualizacja przekroju skóry i wskazanie działania karboksyterapii

Igła wielkości ziarnka ryżu, kilka mililitrów gazu i uczucie lekkiego rozpierania pod skórą – tak w skrócie wygląda zabieg, o którym mówi się coraz głośniej w gabinetach medycyny estetycznej. Karboksyterapia, czyli kontrolowane podanie medycznego dwutlenku węgla w skórę lub tkankę podskórną, od kilku lat przeżywa renesans jako metoda walki z cellulitem, rozstępami, wiotkością skóry i nadmiarem tkanki tłuszczowej. Nie jest to jednak nowość – gazem tym leczono zaburzenia krążenia już w latach 30. XX wieku we francuskim uzdrowisku Royat, a sam termin „karboksyterapia” pojawił się w środowisku naukowym dopiero w 1995 roku, kiedy to Parassoni użył go podczas kongresu medycyny estetycznej w Rzymie. Co dokładnie dzieje się w skórze pod wpływem CO₂, komu zabieg może pomóc, a kto powinien go bezwzględnie odpuścić? Wyjaśniamy to krok po kroku.

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Mechanizm działania – podany śródskórnie lub podskórnie CO₂ rozszerza naczynia krwionośne, poprawia dotlenienie tkanek i pobudza fibroblasty do produkcji kolagenu i elastyny.
  • Zastosowanie – od cellulitu, rozstępów i wiotkości skóry, przez cienie pod oczami i blizny, po wspomaganie leczenia trudno gojących się ran i zaburzeń krążenia.
  • Bezpieczeństwo – zabieg jest mało inwazyjny i dobrze tolerowany, ale ma jasno określone przeciwwskazania (m.in. ciąża, choroby serca, zaburzenia krzepnięcia), dlatego zawsze wymaga wcześniejszej kwalifikacji.

Co dzieje się pod skórą? Mechanizm działania CO₂

Zasada działania karboksyterapii opiera się na zjawisku opisanym już w 1904 roku przez duńskiego fizjologa Christiana Bohra – tzw. efekcie Bohra, czyli spadku powinowactwa hemoglobiny do tlenu przy obniżonym pH. Gdy dwutlenek węgla trafia do tkanki, organizm reaguje na to tak, jakby doszło do miejscowego niedotlenienia: naczynia krwionośne rozszerzają się niemal natychmiast, wzrasta przepływ krwi, a hemoglobina chętniej oddaje tlen komórkom w leczonym obszarze. Ten mechanizm – zwiększone dotlenienie tkanek poprzez efekt Bohra oraz pobudzenie angiogenezy – stoi za większością efektów terapeutycznych zabiegu.

To jednak nie wszystko. Miejscowe podanie CO₂ wywołuje też kontrolowany, łagodny stan zapalny, który uruchamia naturalne mechanizmy naprawcze skóry. Fibroblasty migrują do miejsca iniekcji i zaczynają intensywniej produkować kolagen oraz elastynę – białka odpowiedzialne za jędrność i sprężystość skóry. W badaniach nad wykorzystaniem karboksyterapii przy redukcji blizn zaobserwowano wzrost elastyczności skóry o około 55% po serii zabiegów, co dobrze pokazuje skalę zmian, jakie może wywołać sama stymulacja tkanki gazem.

W przypadku tkanki tłuszczowej dochodzi dodatkowo do efektu mechanicznego – CO₂ częściowo przekształca się w kwas węglowy, który zaburza błony komórek tłuszczowych i ułatwia ich rozpad, a wzmożony drenaż limfatyczny pomaga usuwać produkty przemiany materii z leczonego obszaru.

Warto podkreślić uspokajający fakt: ilość podawanego podczas zabiegu dwutlenku węgla jest zbliżona do tej, jaką organizm wytwarza samoistnie podczas umiarkowanego wysiłku fizycznego, a nadmiar gazu jest wydalany przez płuca tą samą drogą, co przy zwykłym oddychaniu.

Jak wygląda zabieg krok po kroku?

Każda seria karboksyterapii zaczyna się od wywiadu medycznego – lekarz lub kosmetolog musi wykluczyć przeciwwskazania i zapytać o przyjmowane leki, zwłaszcza przeciwzakrzepowe i sterydowe. Po dezynfekcji skóry gaz podawany jest cienką igłą, śródskórnie lub podskórnie, za pomocą aparatu pozwalającego kontrolować przepływ, ciśnienie i temperaturę CO₂. Głębokość i kąt iniekcji dobiera się indywidualnie do problemu i okolicy ciała.

W trakcie podania gazu można odczuwać rozpieranie, mrowienie lub chwilowe pieczenie – dyskomfort mija zwykle po kilku minutach. Sam zabieg nie wymaga znieczulenia ani okresu rekonwalescencji: do codziennych aktywności można wrócić od razu, choć przez dobę lub dwie zaleca się unikanie alkoholu, intensywnego wysiłku i sauny.

Liczba sesji w serii zależy od wskazania:

Cel zabiegu Liczba sesji Odstępy między zabiegami
Twarz, szyja, dekolt (rewitalizacja, cienie pod oczami) ok. 4–8 7–14 dni
Cellulit, rozstępy, wiotkość ciała 8–10, czasem więcej 7–14 dni
Redukcja tkanki tłuszczowej do 10–15 7–14 dni
Wskazania medyczne (łysienie, łuszczyca) nawet 20–30 zależnie od schorzenia

Komu może pomóc karboksyterapia?

Zastosowania kosmetyczne to dziś najczęstszy powód, dla którego pacjenci trafiają na zabieg – przede wszystkim cellulit, rozstępy, utrata jędrności skóry oraz miejscowa nadwyżka tkanki tłuszczowej w okolicach brzucha, ud czy ramion. Karboksyterapia sprawdza się też w redukcji cieni i obrzęków pod oczami – w jednym z badań klinicznych już cztery cotygodniowe sesje przyniosły statystycznie istotne zmniejszenie przebarwień w okolicy oczodołowej, a pacjenci zgłaszali satysfakcję z efektów mimo umiarkowanego, bo szacowanego na 20%, odsetka pełnej odpowiedzi na leczenie. Zabieg wykorzystywany jest ponadto przy bliznach (w tym przerostowych) oraz jako wsparcie w leczeniu wypadania włosów.

Osobną grupę stanowią wskazania medyczne, którymi zajmuje się lekarz odpowiedniej specjalizacji, a nie kosmetolog. Należą do nich zaburzenia mikrokrążenia i niedokrwienie tkanek, trudno gojące się rany i owrzodzenia (w tym cukrzycowe i żylakowe), obrzęki limfatyczne oraz nawracające skurcze kończyn dolnych. Karboksyterapia bywa tu stosowana jako terapia wspomagająca – w przeglądzie dotyczącym leczenia przewlekłych ran podkreślono, że korekcja miejscowego niedotlenienia tkanek dzięki efektowi Bohra pobudza neoangiogenezę i syntezę kolagenu, co realnie przyspiesza gojenie, a sam zabieg może być wykonywany ambulatoryjnie i jest dobrze tolerowany przez pacjentów.

Trzeba jednak zachować zdrowy dystans wobec efektownych liczb, które można spotkać w materiałach marketingowych gabinetów (typu „redukcja rozstępów o 97%”). Rzetelne badania kliniczne zwykle mówią o widocznej, ale umiarkowanej poprawie, a nie o spektakularnej eliminacji problemu – i to właśnie uczciwe oczekiwania, a nie obietnice, powinny być punktem wyjścia do rozmowy z lekarzem przed rozpoczęciem serii zabiegów.

Ciekawostka z badań: w randomizowanym, kontrolowanym placebo badaniu nad redukcją tkanki tłuszczowej brzucha efekt karboksyterapii okazał się wyraźny, ale krótkotrwały – zmniejszenie objętości tkanki tłuszczowej było widoczne tydzień po zakończeniu serii zabiegów, jednak nie utrzymywało się już po 28 tygodniach od terapii.

Kiedy nie wolno wykonywać zabiegu?

Karboksyterapia ma jasno określone przeciwwskazania bezwzględne, których nie da się „obejść” nawet przy dużej motywacji pacjentki czy pacjenta:

  • ciąża i okres karmienia piersią,
  • czynna choroba nowotworowa oraz ciężkie choroby serca, płuc, wątroby i nerek,
  • zaburzenia krzepnięcia krwi, choroby układu krwionośnego i zakrzepica,
  • padaczka, jaskra oraz aktywne infekcje skóry w miejscu zabiegowym.

Osobną kategorię stanowią przeciwwskazania względne, wymagające indywidualnej oceny lekarza – to między innymi przyjmowanie leków przeciwzakrzepowych, przewlekła sterydoterapia, niedawno wykonane zabiegi z użyciem wypełniaczy, toksyny botulinowej czy nici liftingujących, a także nieuregulowana cukrzyca. W recenzjach naukowych dotyczących bezpieczeństwa metody zwraca się uwagę, że mimo generalnie łagodnego profilu działań niepożądanych – zaczerwienienia, obrzęku, drobnych siniaków – zdarzają się też rzadsze powikłania, takie jak przedłużająca się rozedma podskórna czy nasilona, niepożądana lipoliza w niewłaściwie zakwalifikowanych przypadkach, dlatego kluczowe znaczenie ma prawidłowa kwalifikacja pacjenta i doświadczenie osoby wykonującej iniekcje. To dobry argument za tym, żeby nigdy nie traktować karboksyterapii jako zabiegu „w 100% bezpiecznego” i zawsze poprzedzać go rzetelnym wywiadem medycznym.

Kto może wykonać zabieg i jak ocenić efekty?

Zabiegi o charakterze ściśle estetycznym może wykonywać przeszkolony kosmetolog, natomiast wskazania medyczne – takie jak leczenie ran czy zaburzeń krążenia – pozostają w gestii lekarza danej specjalizacji. Wybierając gabinet, warto zwrócić uwagę na kwalifikacje osoby wykonującej zabieg, jakość i certyfikację sprzętu do podaży CO₂ oraz to, czy przed pierwszą sesją przeprowadzany jest dokładny wywiad zdrowotny.

Pierwsze efekty bywają widoczne bardzo szybko – w przypadku cieni pod oczami czy poprawy kolorytu skóry twarzy już po jednej, dwóch sesjach. Przy cellulicie, wiotkości czy redukcji tkanki tłuszczowej trzeba uzbroić się w cierpliwość: pełny efekt to zwykle 8–10 tygodni regularnych zabiegów, a jego trwałość zależy od stylu życia, diety i pielęgnacji skóry po zakończeniu serii. Dobra wiadomość jest taka, że przy odpowiedniej kwalifikacji i doświadczonym wykonawcy karboksyterapię można łączyć z innymi metodami – mezoterapią, zabiegami radiofrekwencją czy laserem frakcyjnym CO₂ – choć zwykle nie tego samego dnia.

Zanim zapiszesz się na pierwszą sesję

Karboksyterapia to metoda, która łączy w sobie prostotę wykonania z realnym wpływem na mikrokrążenie, produkcję kolagenu i kondycję tkanki tłuszczowej – ale, jak każda procedura ingerująca w organizm, nie jest uniwersalnym rozwiązaniem dla każdego. Zanim zdecydujesz się na serię zabiegów, warto nie tylko sprawdzić kwalifikacje gabinetu, ale przede wszystkim szczerze porozmawiać o swoim stanie zdrowia – zwłaszcza jeśli zmagasz się z chorobą przewlekłą, przyjmujesz leki przeciwzakrzepowe lub planujesz ciążę. Rzetelna kwalifikacja to nie formalność, lecz realne zabezpieczenie przed powikłaniami i najlepsza droga do tego, żeby efekty zabiegu faktycznie się utrzymały.

Artykuł ma charakter informacyjny i nie zastępuje konsultacji lekarskiej.

Źródła:

  1. Bagherani N. i wsp., Carboxytherapy in dermatology, ScienceDirect / Clinics in Dermatology – https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S0738081X21001772
  2. The Influence of Carboxytherapy on Scar Reduction, PMC (National Institutes of Health) – https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC9793937/
  3. A Pilot Randomized, Double-blind, Placebo-controlled Clinical Trial… in the Treatment of Vulvovaginal Atrophy, PubMed (U.S. National Library of Medicine) – https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33878192/
  4. Carboxytherapy – supportive therapy in chronic wound treatment, PubMed – https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24371991/
  5. Alam M. i wsp., Subcutaneous infiltration of carbon dioxide (carboxytherapy) for abdominal fat reduction: A randomized clinical trial, PubMed – https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29698710/
  6. Effects of the Percutaneous Carbon Dioxide Therapy on Post-surgical and Post-traumatic Hematoma, Edema and Pain, PMC (NIH) – https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC10753674/
  7. Seirafianpour F. i wsp., Effectiveness, safety, and patient satisfaction of carboxytherapy as an adjunctive treatment for periorbital hyperpigmentation, PMC (NIH) – https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC10938787/
Reklama