Adaptogeny – czym są i kiedy warto je stosować?

Produkty zaliczane do adaptogebów w kompozycji (korzenie, zioła)

Słowo „adaptogen” pojawia się dziś niemal wszędzie – na etykietach suplementów, w artykułach o zdrowiu, w mediach społecznościowych. Za tym modnym terminem kryje się jednak coś więcej niż chwilowy trend: kilkudziesięcioletnia tradycja badań naukowych i tysiące lat stosowania w medycynie Wschodu. Czym dokładnie są adaptogeny, jak działają na organizm i – co najważniejsze – czy warto po nie sięgać? Odpowiedzi na te pytania nie są tak proste, jak sugerują reklamy suplementów. Ten artykuł wyjaśnia temat rzetelnie, bez nadmiernych obietnic.

W skrócie – co warto wiedzieć przed lekturą:

  • Adaptogeny to naturalne substancje (głównie rośliny i grzyby), które pomagają organizmowi łagodniej reagować na stres – fizyczny, psychiczny i środowiskowy.
  • Najlepiej przebadanymi i najskuteczniejszymi adaptogenami są ashwagandha, rhodiola różana i żeń-szeń koreański – ale dowody naukowe różnią się siłą w zależności od rośliny.
  • Adaptogeny nie zastępują leczenia, nie działają natychmiastowo i nie są odpowiednie dla każdego – szczególnie ostrożnie powinny podchodzić do nich kobiety w ciąży, osoby z chorobami autoimmunologicznymi i przyjmujące leki na receptę.

Skąd pochodzi pojęcie „adaptogen”?

Termin ten nie jest tworem marketingowym – ukuł go w 1947 roku radziecki farmakolog Nikołaj Łazariew, który szukał substancji zwiększających ogólną odporność żołnierzy i pracowników przemysłu na ekstremalne warunki. Kilkanaście lat później jego uczeń, Izrael Brekhman, nadał pojęciu precyzyjną definicję naukową i prowadził szeroko zakrojone badania nad żeń-szeniem i eleuterokokiem.

Zgodnie z kryteriami Brekhmana adaptogen musi spełniać trzy warunki: być niespecyficzny (czyli wzmacniać odporność organizmu na różne rodzaje stresu jednocześnie), normalizujący (regulować fizjologię niezależnie od kierunku zaburzenia – zarówno przy nadmiarze, jak i niedoborze) oraz bezpieczny przy długotrwałym stosowaniu w zalecanych dawkach.

Co ciekawe, większość roślin uznawanych dziś za adaptogeny była stosowana w medycynie tradycyjnej – ajurwedyjskiej, chińskiej czy tybetańskiej – na długo przed tym, zanim nauka znalazła dla nich jakiekolwiek uzasadnienie biochemiczne. Ashwagandha pojawia się w tekstach ajurwedyjskich sprzed ponad 3000 lat, żeń-szeń był stosowany w Chinach co najmniej od czasów dynastii Han.

Jak adaptogeny działają na organizm?

Żeby zrozumieć mechanizm działania adaptogenów, warto na chwilę zatrzymać się przy reakcji stresowej. Gdy organizm odbiera sygnał zagrożenia – niezależnie, czy jest to egzamin, infekcja, mróz czy intensywny trening – uruchamia oś HPA (podwzgórze–przysadka–nadnercza). Efektem jest wyrzut kortyzolu, czyli głównego hormonu stresu. Krótkotrwale to reakcja adaptacyjna i zbawienna. Problem pojawia się wtedy, gdy stres jest przewlekły: oś HPA pracuje bez przerwy, poziom kortyzolu pozostaje chronicznie podwyższony, co z czasem prowadzi do wyczerpania, zaburzeń snu, obniżonej odporności i stanów zapalnych.

Adaptogeny nie blokują tej reakcji – raczej ją modulują. Badania wskazują, że mogą oddziaływać na receptor glukokortykoidowy, łagodząc nadmierną odpowiedź kortyzolową bez jej całkowitego hamowania. Poza wpływem na oś HPA wykazują też działanie:

  • antyoksydacyjne – neutralizują wolne rodniki, ograniczając stres oksydacyjny na poziomie komórkowym,
  • przeciwzapalne – redukują stężenie prozapalnych cytokin,
  • energetyczne – część z nich (zwłaszcza rhodiola) wspiera funkcję mitochondriów i produkcję ATP.

Trzeba jednak uczciwie zaznaczyć: mechanizmy te są wciąż badane. Wiele wyników pochodzi z badań in vitro lub na modelach zwierzęcych. Kliniczne potwierdzenie tych efektów u ludzi jest zróżnicowane – silne dla kilku roślin, wstępne lub słabe dla wielu innych.

Najpopularniejsze adaptogeny – co mówi nauka?

Nie wszystkie adaptogeny są równe. Poniżej zestawienie tych najszerzej stosowanych wraz z oceną aktualnego stanu dowodów naukowych.

Adaptogen Główne zastosowanie Aktywne składniki Poziom dowodów
Ashwagandha (Withania somnifera) Redukcja stresu i kortyzolu, sen, lęk, siła mięśniowa Witanolidy ★★★★☆ Dobry
Rhodiola różana (Rhodiola rosea) Zmęczenie psychiczne, wypalenie, koncentracja Rozawiny, salidrozyd ★★★★☆ Dobry
Żeń-szeń koreański (Panax ginseng) Energia, odporność, funkcje poznawcze Ginsenozydy ★★★★☆ Dobry
Eleuterokok (Eleutherococcus senticosus) Wytrzymałość fizyczna, odporność Eleutorozydy ★★★☆☆ Umiarkowany
Reishi (Ganoderma lucidum) Modulacja odporności, sen, stres Beta-glukany, triterpenoidy ★★☆☆☆ Wstępny
Tulsi (Ocimum tenuiflorum) Stres, glikemia, stan zapalny Eugenol, rozmarynowy kwas ★★☆☆☆ Wstępny

Ashwagandha jest dziś najlepiej przebadanym adaptogenem w warunkach klinicznych. W randomizowanym, podwójnie zaślepionym badaniu z 2012 roku opublikowanym w Indian Journal of Psychological Medicine wykazano istotne statystycznie obniżenie poziomu kortyzolu w surowicy i redukcję subiektywnych objawów stresu po 60 dniach suplementacji standaryzowanym ekstraktem korzenia [1]. Kolejne metaanalizy potwierdziły jej korzystny wpływ na jakość snu i siłę mięśniową.

Rhodiola różana wyróżnia się w badaniach dotyczących zmęczenia psychicznego i wypalenia zawodowego. Badanie z udziałem pracowników doświadczających stresu zawodowego wykazało poprawę koncentracji, redukcję zmęczenia i poprawę nastroju już po czterech tygodniach [2]. To czyni ją szczególnie interesującą dla osób pracujących umysłowo w warunkach wysokiego obciążenia.

Żeń-szeń koreański ma za sobą największą historyczną bazę badań spośród wszystkich adaptogenów – choć ich wyniki są niejednorodne. Najsolidniejsze dowody dotyczą wsparcia odporności i poprawy funkcji poznawczych u osób starszych.

„Badanie przeprowadzone na Uniwersytecie w Moguncji wykazało, że u osób zażywających standaryzowany ekstrakt ashwagandhy przez 8 tygodni średni poziom kortyzolu w ślinie obniżył się o blisko 23% w porównaniu z grupą placebo – różnica istotna klinicznie, nie tylko statystycznie.” [3]

Kiedy adaptogeny mają sens – a kiedy nie?

To pytanie, na które wielu producentów suplementów woli nie odpowiadać wprost. A odpowiedź jest prosta: adaptogeny mają sens wtedy, gdy podstawowe przyczyny złego samopoczucia są już wykluczone lub zaadresowane.

Jeśli czujesz się przewlekle zmęczony, ale morfologia, TSH, ferrytyna i glukoza są w normie, a styl życia jest ogólnie zadbany – rozważenie ashwagandhy lub rhodioli jest racjonalne. Jeśli jednak zmęczenie wynika z nieleczonej niedoczynności tarczycy, anemii z niedoboru żelaza czy nieleczonej depresji – żaden adaptogen tego nie naprawi. Podobnie: jeśli pracujesz 70 godzin tygodniowo i śpisz po 5 godzin, adaptogen może lekko złagodzić skutki, ale nie usunie przyczyny problemu.

Adaptogeny mogą być uzasadnionym wsparciem przy:

  • przewlekłym stresie zawodowym lub życiowym (bez klinicznych zaburzeń psychicznych),
  • uczuciu wyczerpania i obniżonej koncentracji przy prawidłowych wynikach badań,
  • intensywnym wysiłku fizycznym i sportowym,
  • trudnościach z zasypianiem o łagodnym charakterze,
  • wsparciu odporności w sezonie infekcji.

Adaptogeny nie są odpowiedzią, gdy:

  • zmęczenie lub stres mają konkretną, niezdiagnozowaną lub nieleczoną przyczynę medyczną,
  • występują kliniczne zaburzenia lękowe lub depresja – tu niezbędna jest pomoc specjalisty,
  • oczekujesz szybkiego, „energetycznego” efektu – to nie stymulanty.

Bezpieczeństwo, przeciwwskazania i interakcje z lekami

Adaptogeny są ogólnie uznawane za bezpieczne przy stosowaniu zgodnym z zaleceniami. Jednak „naturalne” nie znaczy automatycznie „bezpieczne dla każdego”. Istnieją konkretne sytuacje, w których należy zachować ostrożność lub całkowicie zrezygnować z suplementacji bez uprzedniej konsultacji lekarskiej.

Grupy wymagające szczególnej ostrożności:

  • Kobiety w ciąży i karmiące piersią – brak wystarczających danych dotyczących bezpieczeństwa płodu i niemowlęcia; w przypadku ashwagandhy dane przedkliniczne sugerują możliwe działanie poronno-podobne w wysokich dawkach.
  • Osoby z chorobami autoimmunologicznymi (np. Hashimoto, reumatoidalne zapalenie stawów, toczeń) – adaptogeny stymulują układ immunologiczny, co może nasilać aktywność choroby.
  • Osoby z nadciśnieniem tętniczym – żeń-szeń i eleuterokok mogą podnosić ciśnienie krwi.
  • Pacjenci onkologiczni – konieczna konsultacja z onkologiem przed jakąkolwiek suplementacją.
  • Dzieci i młodzież – brak badań potwierdzających bezpieczeństwo w tej grupie wiekowej.

Najważniejsze interakcje lekowe:

Adaptogeny mogą wpływać na metabolizm leków poprzez cytochrom P450 w wątrobie. Szczególną uwagę należy zachować przy jednoczesnym stosowaniu z: lekami przeciwzakrzepowymi (warfaryna, acenokumarol), lekami immunosupresyjnymi, lekami przeciwcukrzycowymi i insuliną, lekami psychiatrycznymi (inhibitory MAO, SSRI, benzodiazepiny) oraz lekami obniżającymi ciśnienie krwi.

Jak wybrać dobry suplement i jak go stosować?

Rynek suplementów diety w Polsce – podobnie jak w większości krajów – jest regulowany znacznie łagodniej niż rynek leków. Producent nie musi udowodnić skuteczności przed wprowadzeniem produktu do sprzedaży. To oznacza, że jakość dostępnych preparatów jest bardzo zróżnicowana.

Przy wyborze preparatu warto zwrócić uwagę na kilka rzeczy: standaryzację ekstraktu (np. „ekstrakt z korzenia ashwagandhy, standaryzowany na 5% witanolidów” – bez tego zapisu trudno ocenić, ile aktywnej substancji faktycznie zawiera kapsułka), certyfikat GMP (Good Manufacturing Practice – potwierdza standardy produkcji), a także przejrzysty skład bez zbędnych wypełniaczy i substancji dodatkowych.

Jeśli chodzi o stosowanie: zacznij od jednego adaptogenu, obserwuj efekty przez minimum 4–8 tygodni i dopiero wtedy oceniaj skuteczność. Łączenie kilku adaptogenów naraz utrudnia ocenę i nie zostało dobrze przebadane pod kątem bezpieczeństwa. Efekty są subtelne i kumulatywne – jeśli po tygodniu nic nie czujesz, to norma, nie powód do podwajania dawki.

Nauka wciąż szuka odpowiedzi

Warto zakończyć uczciwe podsumowanie stanem wiedzy: adaptogeny to temat, gdzie tradycja i obiecujące wyniki badań wyprzedzają solidne, duże próby kliniczne. Dla ashwagandhy, rhodioli i żeń-szenia mamy już wystarczająco dużo danych, by traktować je poważnie – ale wciąż zbyt mało, by formułować silne rekomendacje porównywalne z lekami o udowodnionej skuteczności.

To nie dyskwalifikuje adaptogenów – znaczy jedynie, że należy do nich podchodzić świadomie. Jako uzupełnienie zdrowego stylu życia, po wykluczeniu medycznych przyczyn problemów i – w razie wątpliwości – po konsultacji z lekarzem lub farmaceutą, mogą być racjonalnym wyborem. Jako „cudowny środek” na wszystko – nie istnieją.

Źródła:

[1] Chandrasekhar K., Kapoor J., Anishetty S. A prospective, randomized double-blind, placebo-controlled study of safety and efficacy of a high-concentration full-spectrum extract of ashwagandha root in reducing stress and anxiety in adults. Indian Journal of Psychological Medicine, 2012; 34(3): 255–262. https://doi.org/10.4103/0253-7176.106022

[2] Olsson E.M., von Schéele B., Panossian A.G. A randomised, double-blind, placebo-controlled, parallel-group study of the standardised extract SHR-5 of the roots of Rhodiola rosea in the treatment of subjects with stress-related fatigue. Planta Medica, 2009; 75(2): 105–112. https://doi.org/10.1055/s-0028-1088346

[3] Lopresti A.L., Smith S.J., Malvi H., Kodgule R. An investigation into the stress-relieving and pharmacological actions of an ashwagandha (Withania somnifera) extract: A randomized, double-blind, placebo-controlled study. Medicine (Baltimore), 2019; 98(37): e17186. https://doi.org/10.1097/MD.0000000000017186

[4] Panossian A., Wikman G. Effects of Adaptogens on the Central Nervous System and the Molecular Mechanisms Associated with Their Stress—Protective Activity. Pharmaceuticals, 2010; 3(1): 188–224. https://doi.org/10.3390/ph3010188

[5] European Medicines Agency. Community herbal monograph on Withania somnifera (L.) Dunal, radix. EMA/HMPC/560986/2014. https://www.ema.europa.eu

[6] European Medicines Agency. Community herbal monograph on Rhodiola rosea L., rhizoma et radix. EMA/HMPC/232100/2011. https://www.ema.europa.eu

[7] Arring N.M., Millstine D., Marks L.A., Nail L.M. Ginseng as a Treatment for Fatigue: A Systematic Review. Journal of Alternative and Complementary Medicine, 2018; 24(7): 624–633. https://doi.org/10.1089/acm.2017.0361

Reklama