Endoskopia nosa i zatok – na czym polega i co wykrywa badanie?

Endoskop, a w tle przekrój układu oddechoweo z nosem i zatokami

Zatkany nos, uporczywy ból głowy, dziwny zapach wydzieliny czy uczucie ucisku wokół oczu – to objawy, z którymi pacjenci trafiają do laryngologa niemal codziennie. Problem w tym, że gołym okiem nie da się zajrzeć głębiej niż do przedsionka nosa, a większość istotnych zmian rozgrywa się właśnie tam, gdzie wzrok lekarza bez odpowiedniego narzędzia nie sięga. Endoskopia nosa i zatok to badanie, które pozwala dosłownie „wejrzeć” w głąb struktur nosowo-zatokowych i zobaczyć to, czego nie wykryje zwykłe badanie laryngologiczne ani wywiad z pacjentem.

Zanim przejdziemy do szczegółów, oto najważniejsze informacje w skrócie:

  • Endoskopia polega na wprowadzeniu do nosa cienkiego wziernika z kamerą i źródłem światła, co pozwala obejrzeć struktury niedostępne w standardowym badaniu.
  • Badanie jest szybkie (kilka minut), zwykle bezbolesne i nie wymaga specjalnego przygotowania – w większości przypadków wystarczy miejscowe znieczulenie w aerozolu.
  • Endoskopia wykrywa m.in. polipy nosa, stany zapalne zatok, skrzywienie przegrody, ciała obce czy zmiany wymagające dalszej diagnostyki onkologicznej.

Jak w ogóle działa nos i dlaczego zatoki tak łatwo się „zapychają”?

Zatoki przynosowe to wypełnione powietrzem przestrzenie w kościach czaszki, które komunikują się z jamą nosową poprzez wąskie, kilkumilimetrowe ujścia. Ich zadaniem jest ogrzewanie i nawilżanie wdychanego powietrza, odciążenie czaszki oraz nadawanie rezonansu głosowi. Problem zaczyna się wtedy, gdy te niewielkie kanały ulegają zablokowaniu – przez obrzęk błony śluzowej, infekcję, alergię czy anatomiczne zwężenie. Wydzielina nie ma wtedy jak odpływać, tworzą się warunki sprzyjające namnażaniu bakterii i wirusów, a pacjent zaczyna odczuwać typowe dolegliwości: katar, ból twarzy, uczucie rozpierania, a czasem także osłabienie węchu.

Właśnie dlatego endoskopia stała się złotym standardem w diagnostyce chorób nosa i zatok – pozwala ocenić stan tych trudno dostępnych ujść i błony śluzowej bezpośrednio, bez konieczności zgadywania na podstawie samych objawów.

Na czym dokładnie polega badanie endoskopowe?

Endoskopia wykorzystuje endoskop – cienki, elastyczny lub sztywny wziernik o średnicy kilku milimetrów, zakończony kamerą i źródłem światła. Lekarz wprowadza go przez naturalne otwory nosowe, a obraz z wnętrza nosa i okolic ujść zatokowych wyświetla się w czasie rzeczywistym na monitorze. Dzięki temu możliwa jest ocena błony śluzowej, drożności przewodów nosowych, obecności polipów czy nieprawidłowej wydzieliny – wszystko dokładnie, w powiększeniu i bez konieczności czekania na wynik.

W większości przypadków badanie trwa od kilku do kilkunastu minut i wykonuje się je w gabinecie laryngologicznym, bez potrzeby hospitalizacji. U dorosłych pacjentów, zwłaszcza przy badaniu diagnostycznym, wystarczające jest miejscowe znieczulenie błony śluzowej lekiem w aerozolu – dzięki niemu wprowadzenie endoskopu nie wiąże się z bólem, choć część pacjentów zgłasza chwilowe uczucie ucisku lub odruch łzawienia.

Kiedy lekarz kieruje na endoskopię nosa i zatok?

Skierowanie na to badanie otrzymują pacjenci z bardzo różnorodnymi dolegliwościami. Najczęstszym powodem jest podejrzenie ostrego lub przewlekłego zapalenia zatok – zgodnie z przyjętymi kryteriami klinicznymi o przewlekłym zapaleniu mówi się, gdy objawy (zatkany nos, wydzielina, ból twarzy lub osłabienie węchu) utrzymują się dłużej niż 12 tygodni. Poza tym endoskopię zaleca się przy: nawracających infekcjach zatok, przewlekłych bólach głowy o niejasnym pochodzeniu, krwawieniach z nosa, utracie węchu, podejrzeniu polipów lub skrzywienia przegrody nosowej, a także w kontroli pooperacyjnej po zabiegach w obrębie zatok.

U dzieci badanie bywa wykorzystywane również przy podejrzeniu ciała obcego w nosie – sytuacji, która wymaga szybkiej i precyzyjnej diagnostyki.

Jak podaje amerykańska baza wiedzy medycznej StatPearls (National Institutes of Health), przewlekłe zapalenie zatok dotyczy ponad 10% dorosłych mieszkańców USA, a mimo tak dużej skali problemu prawidłowe postawienie diagnozy bywa trudne bez badania endoskopowego i obrazowego [1].

Co dokładnie wykrywa endoskopia?

To pytanie, które najczęściej pada w gabinecie – i słusznie, bo zakres diagnostyczny tego badania jest naprawdę szeroki. Endoskopia pozwala ocenić:

Stan błony śluzowej – obrzęk, przekrwienie, zanik lub przerost, które wskazują na stan zapalny, alergię lub przewlekłe podrażnienie.

Obecność polipów nosa – miękkich, bezbolesnych narośli powstających na skutek przewlekłego stanu zapalnego, które utrudniają oddychanie i osłabiają węch.

Drożność ujść zatokowych – kluczowe miejsce, w którym rozstrzyga się, czy wydzielina może swobodnie odpływać, czy dochodzi do jej zalegania.

Skrzywienie przegrody nosowej oraz przerost małżowin nosowych, które mechanicznie utrudniają przepływ powietrza.

Charakter wydzieliny – śluzowa, ropna czy podbarwiona krwią wydzielina daje lekarzowi ważne wskazówki co do rodzaju infekcji lub, w rzadszych przypadkach, poważniejszych zmian.

Obecność ciał obcych, zwłaszcza u najmłodszych pacjentów.

Zmiany wymagające dalszej diagnostyki onkologicznej – w przypadku podejrzanych, niesymetrycznych zmian endoskopia pozwala pobrać wycinek do badania histopatologicznego.

Endoskopia czy tomografia komputerowa – co wybrać?

To pytanie pojawia się szczególnie często, dlatego warto je uporządkować w prostym zestawieniu:

Badanie Co pokazuje Kiedy jest wykonywane
Endoskopia nosa i zatok Bezpośredni obraz błony śluzowej, ujść zatokowych i jamy nosowej w czasie rzeczywistym Diagnostyka pierwszego kontaktu, kontrola po leczeniu, ocena drożności ujść
Tomografia komputerowa (TK) zatok Strukturę kostną i wnętrze samych zatok, niedostępne dla endoskopu Gdy objawy się utrzymują mimo leczenia, przed planowanym zabiegiem operacyjnym
Rezonans magnetyczny (MRI) Tkanki miękkie, struktury sąsiadujące z zatokami (oczodół, mózgoczaszka) Podejrzenie powikłań, zmian nowotworowych lub grzybiczych

Badania te wzajemnie się uzupełniają. Jak wskazują analizy publikowane w bazie NCBI, dodatni wynik endoskopii ma na tyle wysoką wartość diagnostyczną, że w wielu przypadkach dodatkowe obrazowanie tomograficzne nie jest już konieczne – rezerwuje się je głównie dla sytuacji powikłanych lub przedłużających się mimo leczenia [2].

Czy badanie boli i jak się do niego przygotować?

To jedna z pierwszych obaw pacjentów – i najczęściej nieuzasadniona. Badanie diagnostyczne wykonywane w gabinecie nie wymaga specjalnego przygotowania: nie trzeba być na czczo ani odstawiać większości leków. Wystarczy, że lekarz zaaplikuje do nosa aerozol znieczulający, dzięki czemu wprowadzenie endoskopu przebiega bez odczuwalnego bólu, choć u niektórych pacjentów może wywołać chwilowy dyskomfort lub odruch kichania.

Inaczej wygląda sytuacja, gdy endoskopia jest elementem planowanego zabiegu operacyjnego (tzw. FESS, czyli funkcjonalnej endoskopowej operacji zatok). Wówczas lekarz może zalecić wcześniejsze badania krwi (morfologia, parametry krzepnięcia), stosowanie donosowych kropli sterydowych na kilka tygodni przed zabiegiem oraz odstawienie leków wpływających na krzepliwość krwi – zawsze po konsultacji z prowadzącym lekarzem.

Czy badanie jest bezpieczne?

Endoskopia diagnostyczna należy do procedur o bardzo niskim ryyku powikłań. Najczęściej zgłaszanym skutkiem ubocznym jest niewielkie, przemijające krwawienie z nosa lub chwilowy dyskomfort związany z podrażnieniem błony śluzowej. Poważniejsze powikłania są rzadkością i dotyczą głównie zabiegów operacyjnych, a nie samego badania diagnostycznego. Warto jednak zgłosić się do lekarza, jeśli po badaniu pojawi się nasilone krwawienie, silny ból lub gorączka.

Co zrobić z wynikiem?

Opis badania endoskopowego zawiera zwykle informacje o stanie błony śluzowej, drożności ujść zatokowych, obecności ewentualnych zmian patologicznych oraz – jeśli to konieczne – zalecenie dalszej diagnostyki, np. tomografii komputerowej czy biopsji. To właśnie na podstawie tego wyniku lekarz decyduje, czy wystarczy leczenie zachowawcze (np. sterydy donosowe, płukanie nosa solą fizjologiczną), czy konieczna będzie interwencja chirurgiczna.

Zanim znów sięgniesz po krople do nosa

Przewlekle zatkany nos, nawracające bóle głowy czy osłabiony węch to objawy, które łatwo zbagatelizować i „leczyć” kolejnymi kroplami z apteki. Endoskopia nosa i zatok daje jednak coś, czego żadne objawowe leczenie nie zapewni – konkretną odpowiedź na pytanie, co faktycznie dzieje się w środku. To badanie krótkie, bezpieczne i w większości przypadków bezbolesne, a jego wynik potrafi zaoszczędzić miesiące błądzenia od jednego preparatu do drugiego. Jeśli dolegliwości utrzymują się dłużej niż kilka tygodni, warto umówić się na konsultację laryngologiczną i rozważyć to badanie jako pierwszy, konkretny krok do postawienia trafnej diagnozy.

Źródła:

[1] StatPearls – National Institutes of Health, National Center for Biotechnology Information, „Chronic Sinusitis” – https://www.ncbi.nlm.nih.gov/books/NBK441934/

[2] Database of Abstracts of Reviews of Effects (DARE), National Center for Biotechnology Information, „Nasal endoscopy is recommended for diagnosing adults with chronic rhinosinusitis” – https://www.ncbi.nlm.nih.gov/books/NBK219467/

[3] National Center for Biotechnology Information, „The Role of Diagnostic Nasal Endoscopy and Computed Tomography Scan in Chronic Rhinosinusitis in Adults” – https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC11909291/

Artykuł ma charakter wyłącznie edukacyjny i nie zastępuje konsultacji z lekarzem specjalistą.

Reklama